“I’m just planning ahead, sweetheart. We need to safeguard her assets.”
It was greed — nothing but greed. My mother had betrayed her own mother, and now she had betrayed me. By dawn, my eyes were raw from exhaustion, but my thoughts were sharp. I called her, keeping my tone calm.
“Mom? Can we grab coffee? I have something important for you.”
“What is it, sweetheart?” Her voice was syrupy with concern. “Are you alright? You sound worn out.”
“I’m fine. It’s about Grandma. She left something for you. Told me to give it to you ‘when the time was right.’”
“Oh!” The eagerness in her voice made my stomach twist. “Of course, darling. Where shall we meet?”
"A może cicha kawiarnia na Mill Street?"
"Idealnie. Jesteś taką troskliwą córką, Emerald. Tak inaczej niż z moją własną matką."
Ironia była głęboka. "O drugiej," powiedziałem i zakończyłem rozmowę.
Tego popołudnia dzwonek nad drzwiami kawiarni zadźwięczał, gdy weszła. Jej wzrok natychmiast powędrował na moją torebkę leżącą na stole.
Miała na sobie swoją ulubioną czerwoną marynarkę — tę, którą rezerwowała na ważne okazje.
Siadając, sięgnęła przez porysowany drewniany stół i wzięła moją dłoń. "Wyglądasz na bardzo zmęczoną, kochanie. To musi być dla ciebie bardzo trudne. Ty i twoja babcia byliście nierozłączni."
Po prostu skinąłem głową i położyłem przed nią zapakowany pakunek. W środku były puste kartki papieru, na których zwieńczone były dwa listy — notatka babci z napisem: "Wiem, co zrobiłaś" i jedna, którą napisałem sam.
"Co to jest?" zapytała, jej zadbane paznokcie rozrywały pierwszą kopertę. Patrzyłam, jak kolor znika z jej twarzy, gdy rozkładała drugi list, a jej palce ściskały stronę tak mocno, że rogi się wyginały.
Mój list był krótki:
"Mamo,
Mam resztę listów. Jeśli kiedykolwiek spróbujesz mną manipulować albo zaatakujesz to, co zostawiła mi babcia, wszyscy poznają prawdę. Całość.
Szmaragd"
"Szmaragd, kochanie, ja—"