CZŁOWIEK, KTÓRY KUCNĄŁ
Mężczyzna w nich przykucnął.
Drogi garnitur. Gładkie golenie. Taka twarz, jakiej można się spodziewać na billboardzie. Ale jego oczy—jego oczy były zmęczone w sposób, którego pieniądze nie naprawiły.
"Pani," zapytał łagodnie, "czy pani dziś jadła?"
Margaret mrugnęła. Nikt jej o to nie pytał od tygodni.
"Nie," powiedziała.
Wyciągnął portfel i wysunął studolarowy banknot, oferując go jak uścisk dłoni — spokojnie, bez litości, bez widowiska.
"Proszę. Weź coś ciepłego."
Margaret sięgnęła po rachunek.
I wtedy to zobaczyła.
Portfel wciąż był otwarty w drugiej ręce.
A w środku, schowane za kartą kredytową, znajdowało się zdjęcie.